niedziela, 29 stycznia 2017

Ochrona miniaturowych drzew owocowych

Ochrona drzew owocowych normalnej wielkości nawet tych zredukowanych wielkości jest prosta i wiadomo jakich środków użyć. Trochę inaczej ma się sprawa z miniaturowymi drzewkami, które mogą być hodowane na balkonach a nawet w mieszkaniach.
Oczywiście nie ma przeszkód żeby zastosować środki ochrony używane w ogrodach czy sadach przemysłowych. Istnieją różne rodzaje ochrony. Między innymi opryski czy podlewanie gnojówką z liści rabarbaru, pokrzywy, piołunu itp.
Jest jednak możliwość wprowadzenia ochrony za pomocą drutu miedzianego nawijając cewki na pień główny czy konary główne.
Cewka nawinięta na pień miniatury powinna być nawinięta drutem co najmniej 1,5 mm , a posługując się terminologią elektryków drutem pozbawionym izolacji co najmniej 2 kwadrat czyli o przekroju 2 mm2 /milimetrów kwadratowych/. Jeden koniec drutu cewki należy wbić w ziemię doniczki czy działki na taką głębokość żeby znalazł się w strefie korzeni a drut nawinąć niezbyt ciasno wokół pnia w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara siedem lub dziewięć zwojów. Na końcu cewki zrobić małe oczko średnicy około 3 mm. Najlepiej tak żeby pomiędzy pniem a drutem cewki pozostała przestrzeń na rozrost pnia przez przynajmniej dwa lata. Zresztą jak owinie się z luzem to w przypadku szybszego powiększenia grubości drut się podda i nie skaleczy pnia - na co trzeba jednakże zwracać uwagę.
Można również nawinąć równie luźno jak na pniu cewki w ilości co najmniej 7 zwojów na głównych konarach drzewka. W tym przypadku początek cewki pozostawić opartą o pień a na jej końcu zrobić również oczko.
Taki sposób ochrony jak sami widzicie jest w 100% ekologiczny.

sobota, 28 stycznia 2017

Kończy się styczeń

Kończy się styczeń.
Jeszcze kilka dni i przyjdzie luty.
A to oznacza, ze należy przystąpić do cięcia grubszych gałęzi drzew owocowych, które sprawia, że wewnątrz korony zrobi się luźniej i gdy pojawią się nowe liście słońce nie będzie miało problemu dotrzeć do wnętrza. Oczywiście nie muszę dodawać, że spowoduje to, że przyszłe owoce będą większe lepiej wykształcone i smaczniejsze - niekoniecznie musi ich być więcej bo zależy to głównie od tego jakie będą warunki kwitnienia i działań owadów.
Oczywiście należy powycinać również wszystkie wilki, czyli drobne jednoroczne gałązki wyrastające w górę. Ich pozostawienie spowoduje tylko osłabienie drzewa i w rezultacie znaczne obniżenie plonów, albo całkowity ich brak. Oczywiście chodzi tu przede wszystkim o takie drzewa jak jabłonie i grusze bo im właśnie najsilniej wyrastają wilki. Takie drzewa jak brzoskwinie przecina się po przekwitnieniu i zawiązaniu owoców. Przeważnie jest jednak tak, że brzoskwinie mają najwięcej owoców na końcach gałęzi więc przycięcie pomniejszające koronę sprawi zmniejszenie ich ilości w nadchodzącym sezonie.
Oczywiście jeśli trzeba zmniejszyć koronę to grubsze cięcie lepiej zrobić teraz.
Drugim bardzo ważnym zadaniem jest wykonanie oprysków przeciwgrzybicznymi preparatami w rodzaju miedzianu 50. szczególnie ważne jest to dla brzoskwiń żeby wyeliminować albo przynajmniej zmniejszyć rozwinięcie się ogniowej zarazy, a na jabłoniach i gruszach parcha.
No i trzecie równie ważne zadanie to oczywiście jak co roku zimą malowanie pni. W tym roku jest to szczególnie ważne ponieważ były i pewnie jeszcze będą wysokie mrozy a słoneczko zaczyna być coraz wyżej i przygrzewa co może powodować pękanie kory a to z kolei groźne dla drzewa choroby albo nawet jego zniszczenie.
Tam gdzie są bukszpany jako pojedyncze rośliny czy też większa ich ilość a na nich zalegający śnieg należy go bezwzględnie strząsnąć bo kiedy zacznie topnieć, a tym samym zacznie wzrastać jego ciężar i w rezultacie porozłamuje cienkie i wiotkie gałązki krzewu. Jest rzeczą oczywistą, że pokrywa śnieżna na zimozielonych krzewach bukszpanu żadnej roli nie spełnia.
Życzę miłych chwil w ogrodzie i wspaniałych plonów w nadchodzącym sezonie.


czwartek, 27 sierpnia 2015

Sierpniowe cięcie drzew.

Sierpniowe cięcie drzew owocowych.

     To coś nowego?
     Wcale nie. 
     Takie cięcie stosują ogrodnicy od lat.

     No to co w takim razie tniemy?
     Otóż tniemy przede wszystkim tak zwane wilki, czyli pędy - gałązki, które wyrastają z gałęzi rodzących właśnie w górę. 
     Takie odrosty mają szczególnie znaczne grusze i jabłonie. Jest to zbyteczne obciążenie drzewa, dlatego kiedy pozbędziemy się ich teraz właśnie w sierpniu i na początku września pomożemy naszemu drzewu owocowemu wyprodukować większe owoce. Jak również wzmocnić się przed zimą i przed zimowym spoczynkiem pozwoli to zawiązać więcej węzłów kwiatowych co ma znaczny wpływ na wiekszy plon w roku przyszłym. 
     Według opinii starych działkowiczów nie jest to dobre dla drzew bo podczas dojrzewania owoców osłabiamy ustrój zdrowotny drzewa.
      Nic bardziej mylnego takie postępowanie pozwoli wzmocnić drzewo i ze względu na wyższą temperaturę szybciej zabliźni rany po cięciu, które zresztą ze względu na drobne ztosunkowo odrosty nie są wielkie. 
      Jeśłi nie ma to wpływu na dojrzewające owoce możemy również dokonać cięcia prześwietleniowego, które poprawi dostęp światła do wnętrza korony drzewa, poprawiając warunki dojrzewania przyszłorocznych owoców. Jednakże w przypadku cięcia grubszych konarów radzę zastosować maść ogrodniczą w miejscach cięcia. Wiadomo im wieksza rana tym wiekszy dostęp patogenów do ustroju drzewa. Jeśli nie mamy maści ogrodniczej możemy zastosować farbę emulsyjną z dodatkiem miedzianu albo innego środka grzybobójczego, którego używamy do oprysków.
     Takiego ciecia można dokonać do połowy wrzesnia. Jeśli jednak nie zmieścimy się w czasie odłóżmy cięcie sierpniowe do przyszłego roku.
     Życzę obfitych plonów.